białołeka
Potop szwedzki

W lipcu 1656 roku miała miejsce pod Warszawą przegrana bitwa wojsk polskich ze Szwedami. Bitwa rozgrywała się na prawym brzegu Wisły, m.in. również na terenach obecnej gminy Białołęka.

Jej skutki tak opisuje prof. Andrzej Sołtan w książce pod roboczym tytułem "Dzieje Białołęki" - przygotowywanej pod kierunkiem prof. Marka Drozdowskiego. Książka ukaże się pod koniec br.

Awans polityczny Warszawy, która w XVII wieku stała się faktyczną stolicą państwa, podniósł atrakcyjność jej okolic, w tym również terenów na prawym brzegu Wisły, zwracając na nie uwagę związanych z dworem królewskim dygnitarzy duchownych i świeckich oraz zamożnej szlachty.

Zainteresowanie budziły nie tylko wsie położone naprzeciwko Starej i Nowej Warszawy, ale także nieco dalej, czego dowodem choćby przejęcie w początkach tego stulecia Białołęki przez Wawrzyńca Gembickiego (zm. 1624), późniejszego prymasa, a naonczas biskupa chełmińskiego i podkanclerzego Koronnego, czy Dąbrówek Wielkich przez Grzybowskich, możną rodzinę mazowiecką, do której w 1652 r. należały liczne wsie w tej części Równiny Praskiej.

Zapoczątkowany w ten sposób proces rozrostu większej własności szlacheckiej zahamowany został jednak na długie lata przez częste od połowy XVII wieku wojny, zapoczątkowane "potopem" szwedzkim.

Szczególnie ciężkie straty zadała tym okolicom zwłaszcza wielka trzydniowa bitwa, jaką stoczyły na prawym brzegu 28-30 lipca 1656 r. połączone siły szwedzko-brandenburskie z broniącymi dostępu do Warszawy wojskami polskimi. W drugim dniu walk spalona została Białołęka, Żerań i Bródno, trzeciego - Praga, Skaryszew i Kamion.

Panorama płonącej Białołęki utrwalona jest na dwóch z trzech miedziorytów ukazujących przebieg bitwy, sporządzonych przez Willema Swidde'a podług szkiców Ericha Jonsona Dahlbergha, rysownika towarzyszącego królowi szwedzkiemu Karolowi Gustawowi podczas jego kampanii w Polsce. Znalazły się na nich m.in. także pierwsze znane widoki Tarchomina i Bródna.
O rozmiarach strat w dobrach królewskich mówi lustracja przeprowadzona w latach 1660-1661, w której przy opisach Żerania, Bródna czy Grodziska powtarza się uwaga: "wioska funditus spalona, pożytku żadnego nie czyni". W Grodzisku wraz z osadą, zamieszkałą do wojny już przez 40 poddanych, zniszczony został także kościółek i bernardyńska rezydencja ze znajdującą się w niej biblioteką i archiwum.

Życie na tym terenie wracało wolno, niektóre wsie wyludniły się tak dalece, że jeszcze po latach nie było w nich mieszkańców. Według rejestru poborowego z 1661 r. w Tarchominie Średnim istniały dwa domy, w Tarchominku Świderskim jeden, a Tarchomin świecił całkowitą pustką.

Stosunkowo szybko odbudowała się Białołęka, gdzie w tymże roku stało już 38 domów. Była ona podówczas własnością Jana Kazimierza, który nabył ją od sukcesorów prymasa Gembickiego. W 1668 r. na sejmie abdykacyjnym darował ją król z kolei jezuitom na opatrzenie otwartego przez nich w Warszawie kolegium i szkół.

Wyślij link mailem
Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz się
03-122 Warszawa
ul. Modlińska 197
Telefon:
22 44 38 400
Godziny pracy:
Pon-Pt: 08:00 - 16:00

Więcej na temat działania urzędu w komunikacie...